Wyparcie jakiejkolwiek cechy w człowieku prowadzi do zachwiania równowagi i dwubiegunowego odbioru rzeczywistości. Przy czym oba bieguny są wyrażane nadmiernie, a więc negatywnie. Natomiast każda cecha wyrażona w nadmiarze pozbawia nas energii.

Jeśli więc dla przykładu słabość jawi nam się negatywnie i wyprzemy ją z naszego świadomego postępowania, dużo agresywniej zaznaczamy naszą siłę. Nadmiernie i niepotrzebnie. Słabość natomiast nie znika. Wyrażamy ją w dalszym ciągu, ale nieświadomie i dlatego też przesadnie. Choćby poprzez poddawanie się nałogom mającym na celu redukcję stresu powstałego z przymusu pokazywania siły.

LUCYFERYZM – DĄŻENIE DO IDEAŁU I PODTRZYMYWANIE ILUZJI

Scalona energia żeńska wykorzystuje egoizm do panowania nad pragnieniem. Tworzy swoisty opór przed nieumiarkowanym dawaniem. Tym samym chroni przed wykorzystaniem i szybkim nieopanowanym zużyciem.
Wyparcie pragnienia serca zakłóciło naturalny obieg. Powstał pusty egoizm, skierowany na zaspokajanie płytszych zachcianek w pośpiechu, co pięknie pokazują macocha z córkami. Egoizm stał się substytutem pragnienia. Pragnienie natomiast sprowadzono do roli popędu przejawiającego się jako poświęcenie i tak zwana dobroć, naciągana i sponiewierana. Rola popędu, ponieważ w wyparciu potrzeba nie podlega kontroli świadomości.

Odwrócenie się od wewnętrznego pragnienia spowodowane jest przekonaniem o jego niedoskonałości. To z kolei budzi dążenie do ideału – iluzji. Tak zwanemu LUCYFERYZMOWI przypisana została cyfra DWA. Stąd istnienie dwóch córek macochy miało wskazać na wewnętrzną cechę opartą na niegodności energii żeńskiej. Przeciwstawieństwem stała się postać Kopciuszka, która mimo trudu i niepewności podjęła walkę o siebie. Tym samym postawiła pierwszy krok na drodze ku przywróceniu pragnieniu godności.

Dążenie do iluzorycznej doskonałości przypomina niekończącą gonitwę, która zabawia umysł, ale nie syci pragnienia ciała i ducha. Aby temu zapobiec potrzebne są działania Ego – Księcia.
Symbolicznie każda postać męska przedstawia energię męską, a więc świadomość, do której zaliczamy również Ego – naszą ograniczoną świadomość. Jego zadaniem jest wewnętrzne połączenie energii żeńskiej z męską, by w rezultacie powstał pełny człowiek, wolny od zgubnego wyparcia – CIENIA.

EGO – WEWNĘTRZNY NISZCZYCIEL SKOSTNIAŁYCH SCHEMATÓW

EGO w swej pozytywnej roli niszczy przeszkody na drodze do spełnienia pragnienia serca. Podczas gdy Serce pokazuje CO, Ego kombinuje JAK, posiłkując się natchnieniem, zrozumieniem i ewoluującym doświadczeniem. Przyjmuje postać wewnętrznego NISZCZYCIELA skostniałych schematów i przekonań, które nam już nie służą.

W przypadku nieoczyszczonej podświadomości, Ego nieświadomie staje się jej więźniem jednocześnie pełniąc rolę strażnika własnego więzienia. Z jednej strony powodowana lękiem przed rozbiciem iluzji, z drugiej kierowana wygodą niedojrzała świadomość samoistnie ucieka UWAGĄ od pragnienia i prawdy na swój temat. Myśl kierowana jest na świat zewnętrzny, który wprawdzie nie przynosi całkowitego nasycenia, ale dzięki adrenalinie jest w stanie zainteresować. Choćby na krótko, dając iluzoryczne poczucie spełnienia.

Uwaga jest podstawowym pojęciem w rozwoju duchowym, ukrytym często pod pojęciem MIŁOŚCI. Bo miłość to uwaga, a miłość do siebie to skierowanie własnej uwagi na siebie – na emocje i ciało. Ciało jest jest katalizatorem czucia i wiedzy ukrytej w emocjach. Poprzez nie odczuwamy również pragnienie serca. Wędrując przez odmęty podświadomości, oczyszczając ją ze szkodliwych zapisów, poznajemy siebie i tym samym powoli uczymy się słyszeć wyparty głęboko głos serca. Zaczynamy dbać o ciało, obserwujemy reakcje, analizujemy emocje. Odchodzimy również od bezustannej pracy, słuchając natchnienia, podobnie do Kopciuszka.

PÓŁNOC – CZAS POWROTU DO ZGUBNYCH NAWYKÓW, NIE PRZETRANSFORMOWANYCH DZIAŁANIEM W MATERII.

Zaniedbana i zahukana dziewczyna – aspekt żeńskiej bierności i poddania – zawalczyła o siebie. W srebrno-złotej (*) sukni – wykorzystując w pozytywie moc obu energii zdobyła zainteresowanie Królewicza – Ego. Pragnienie zainteresowało sobą świadomości. Był to jednak zaledwie początek przygody. PÓŁNOC, a więc nasza najgłębsza podświadomość często wyciąga po nas nienawykłe do zmian macki. Reaktywna w swej istocie wciąga nas w swe odmęty, do więzienia przyzwyczajeń. Nie wystarczy zrozumienie. By trwale oczyścić podświadomość potrzebne jest działanie w materii i fizyczne przekraczanie lęków i nawyków. Często wracamy więc do zgubnych przyzwyczajeń, również tych myślowych. Odejście od nich pozostaje w rękach Ego, które na tym etapie zdołało już dojrzeć wewnętrzne piękno. Teraz musi jeszcze o nie zawalczyć i odnaleźć je w sobie na stałe poprzez doświadczenia, próby i błędy które kształtują i wychowują.

Buty symbolizują naszą drogę przez życie. Jej jakość i wygodę. Niejednokrotnie zboczymy z kursu, albo ten już obrany okaże się nieadekwatny. Nie raz i nie dwa wepchniemy buta na nieodpowiednią nogę. Czasem zorientujemy się od razu, a czasem dopiero duży ubytek krwi – ENERGII – uświadomi nam, że to nie to. Nie to życie, nie ten cel i nie ta pasja.
Wszystkie te doświadczenia są jednak potrzebne. Dzięki nim nasze Ego dojrzewa i rośnie w odwagę, by z wewnętrzną pewnością podążyć za pragnieniem gdy już je odnajdzie. A tak się stanie, w odpowiednim czasie.

(*) Kolor złoty odpowiada słońcu – świadomości, energii męskiej, a srebro tożsame jest z księżycem, energią żeńską.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.