ŚMIERĆ, NATCHNIENIE I BOŻE NARODZENIE

Boże Narodzenie, śmierć dla życia Śmierć sama w sobie nigdy nie budziła mojego lęku. Była mi raczej bliska, dopóki nie stała się upragniona. Kojarzyłam ją zawsze ze spokojem i ukojeniem, z rozpłynięciem się w ciszy, która stałaby się antidotum na nieustanną gonitwę myśli, natchnienia i emocji. Kiedy dotarła do mnie wiedza, że śmierć zawsze jest…