12 CZAKR UCZŁOWIECZENIA, CZĘŚĆ II

Chyba każdy z nas przeżył choć raz rozczarowanie, które zawróciło go z drogi, którą podążał w natchnieniu. Mniejszym bądź większym. W pragnieniu, którego nie mógł logiczne wytłumaczyć. I nie piszę tutaj o pożądaniu, ale o pragnieniu, które wywołuje bolesną tęsknotę w sercu. Im większe owo pragnienie, tym większe rozczarowanie, które bólem dorównuje utracie najbliższej osoby. Jakże więc się dziwić ludziom, że schodzą ze ścieżki duszy? Że zawracają na bezpieczne mielizny życia i odwracają uwagę od emocji i uczuć, których nie są w stanie w sobie pomieścić? Jednak z tym właśnie związane jest poddanie się działaniu Przestrzeni – iluzji, czy też wężowi, któremu dała się zwieść także rajska Ewa. Bo Przestrzeń jest właśnie tym – miejscem gromadzącym natchnienie, a więc tworzącym wyobrażenia w jednym celu – by zachęcić ego do działania i tworzenia. Do życia.

PRZESTRZEŃ – POKOLENIE LEWITÓW

Z trudu – Lei – narodziło się pierwsze działanie, Ruben (z hebr. ‚wejrzał na ucisk’). Miało ono przynieść człowiekowi pragnienie Materii, pragnienie jej dogłębnego poznania. Przyczyniło się również do narodzin kolejnego działania – Symeona – które na pragnienie zgłębienia nieznanego odpowiada natchnieniem – ideą, pokazującą ‚JAK’.
Symeon – z hebr. posłuszny – niesie świadomość, która przemienia pragnienie poznania w czyn. Odpowiada on rajskiemu LUCYFEROWI, który również niósł światło – zrozumienie – spragnionej zrozumienia Ewie.
Świadomość jest bezcielesnym tchnieniem, które potrzebuje nośnika w postaci emocji – przestrzeni, naczynia, czy też po prostu jakiejkolwiek formy, która umożliwi człowiekowi jego odbiór. Działaniem wypełniającym kolejną czakrę okazał się Lewi.
‚Połączony w harmonii’ – bo tak tłumaczy się jego imię z języka hebrajskiego – odnosi się do zrównoważonego łączenia świadomości z formą, energii męskiej i żeńskiej, w wyniku czego powstaje idealne wyobrażenie pomysłu, zalążek przyszłego działania, słowa i obrazy.

Lewi przyporządkowany jest trzeciej czakrze, a więc świadomości otwierającej drzwi do działania w obszarze nieznanym. Tworzy idealistyczne obrazy, które mają zachęcić człowieka do przezwyciężenia lęku i otworzenia się na wielką nieświadomość. Ta z kolei pragnie zostać zgłębiona. Wraz z natchnieniem Lewi  tworzy odpowiedzi na pytania, które wiodą do poznania. Dlatego też odpowiada rajskiemu wężowi, a więc GADRIELOWI.
Rajski wąż skusił Ewę do otworzenia się na wiedzę, budząc jej zainteresowanie i pragnienie odpowiednim przedstawieniem sytuacji – pięknym wyobrażeniem, które nie uwzględniało konsekwencji. Podobnie Lewi – wewnętrzna ciekawość i pragnienie nowego – skusił Jakubową Jaźń do wchłonięcia nowej wiedzy – biblijnego Sychem.

GWAŁT NA DINIE – WTARGNIĘCIE NIECHCIANEJ ŚWIADOMOŚCI

W micie o Jakubie zostaje przedstawiona historia gwałtu na DINIE, przez księcia Sychem, który miał, już po gwałcie, zapałać wielką miłością do córki Jakuba. Zakochany mężczyzna wyraził skruchę i poprosił o rękę zhańbionej. Dina – mądrość wynikająca z zapisu doświadczeń – została mu obiecana pod warunkiem, że Sychem wraz mężczyznami z własnego królestwa dokona obrzezania. Umowa okazała się podstępem. Symeon wraz Lewim wykorzystali bowiem słabość obrzezanych mężczyzn i wymordowali ich, zajmując królestwo.
Sychem (z hebr. tył, ramię, część) odnosi się do obszaru wiedzy w zakresie wsparcia, które przyjść może do nas nawet z doświadczeń negatywnych (tył*).
Gwałt na Dinie natomiast jest przenośnią niechcianego uświadomienia w obszarze osądu. W rzeczywistości człowiek często natyka się na różne poglądy. Im więcej działa i wychodzi do ludzi, tym większa styczność z wiedzą, która może przyczynić się do obalenia wyuczonego widzenia świata. A obalenie iluzji bywa tym bardziej bolesne, im bardziej trzymamy się starego poglądu.

Osąd na podstawie doświadczeń doczekał się więc zderzenia z inną rzeczywistością, innego człowieka, bądź ludzi. Za pewne było to niemiłe doświadczenie, które wywołało rządzę wchłonięcia całej wiedzy, po to by się zabezpieczyć przed kolejnym nieprzyjemnym obaleniem iluzji. Oraz by pokazać sobie, że się potrafi zgłębić temat samemu. Jest to rodzaj zachowania charakterystycznego dla niedojrzałej Przestrzeni, która pochłania nowe obszary wiedzy, bez uwzględnienia stanu ciała oraz psychiki człowieka. Bo może. Niecierpliwie. Im szybciej tym lepiej. Obala schematy i prowadzi do transformacji – również w Jaźni drugiego jednostki. Przyczynia się tym samym do wzrostu świadomości, ale w sposób mało empatyczny, choć oczywiście w zastraszającym tempie. Wystarczy wzbudzona nieuważnie ciekawość.

OBRZEZANIE – WSTRZYMANIE PĘDU DZIAŁANIA NA RZECZ KREACJI

Iluzja – podstęp – jest charakterystycznym elementem Przestrzeni, wynikającym z NIECIERPLIWOŚCI. Nieświadomość pragnie bowiem uświadomienia, szybkiego i mocnego, bez udziału trudu. Ma ono miejsce w przypadku gwałtownych emocji. W przypadku adrenaliny, która pozwala wprawdzie poczuć coś szybko i intensywnie, ale kosztem bólu, np. w postaci obalenia iluzji. Nie daje również długotrwałego nasycenia, a jedynie zaspokojenie popędu.
Jakubowa Jaźń pragnęła stopniowego poznawania niezbadanego obszaru. Miały do tego doprowadzić zaślubiny, a więc nauka wyrażania potencjału, którym charakteryzował się Sychem. Dzięki temu postać, bądź postacie o imieniu Jakub mogłyby w spokoju zasymilować nowy obszar. Trwałoby to jednak dłuższy czas, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że obszar ten rozwijał się dynamicznie. Dynamiczniej, niż Jakubowa Jaźń, która uległa obrzezaniu.

Obrzezanie, będące paktem między Abrahamem i Bogiem – głosem wewnętrznego Absolutu – jest symbolem ‚oczyszczenia’ energii męskiej. Oczyszczenie to odnosi się po prostu do wstrzymania nadmiernego pędu działania, które było przyczyną powstania GIGANTÓW. Według przymierza każdy noworodek miał pozostać obrzezany dnia ósmego, co w symbolice sennej oznacza ograniczenie zbytniego rozwoju nowego owocu, aby mógł on dojrzeć w formę. OSIEM jest cyfrą kreacji, a tworzenie pozwala odczuć nasycenie. Jeżeli bowiem uda nam się skupić naszą uwagę na tworzeniu, bez natychmiastowego uciekania w kolejne działanie, doznajemy wewnętrznej satysfakcji. Tą wieńczy dodatkowo ukończone dzieło naszej pracy. Motywuje również do dalszego działania, ale na bazie doświadczeń zdobytych w procesie twórczym, w myśl zasady: KREACJA NAPĘDZA DZIAŁANIE, DZIAŁANIE MOTYWUJE DO KREACJI.

WYPARCIE PRZESTRZENI ŻEŃSKIEJ – LĘK PRZED UŚWIADOMIENIEM I ROZCZAROWANIEM

Zajęcie obcego obszaru wymagało spowolnienia jego rozwoju i skupienia uwagi na kreacji. Gdy umysł jest skupiony na pędzie, nie zgłębia, tylko działa. Gdy jest natomiast skupiony na tworzeniu, wtedy uruchamia obszar pytań, który daje odpowiedzi, potrzebne do kreacji. Za przykład mogą posłużyć naukowe eksperymenty. Wraz z ich postępem, przychodzące odpowiedzi generują kolejne pytania i często bywa tak, że dochodzimy do innych wniosków, niż założyliśmy. Jeżeli nie potrafimy zapanować nad głodem wiedzy, kreacja, eksperymenty, poszukiwanie rozwiązań wciąga nas w swój wir. Tracimy kontakt z bliskimi, a niekiedy również z rzeczywistością.
Spowolnienie zewnętrznej dynamiki, przyspiesza wewnętrzną dynamikę Przestrzeni i prowadzi do wielu nieoczekiwanych, albo wręcz czasem niechcianych wniosków. Kluczem jest zawsze wewnętrzna gotowość, do której dochodzi się przez odpowiednią dawkę cierpliwości oraz zaufania. Cierpliwość pozwala dojrzeć wewnętrznej Przestrzeni i chroni przed podstępem, a zaufanie do siebie – do drogi, którą prowadzi nas Przestrzeń i którą decydujemy się kroczyć – nadaje inny charakter obalonym iluzjom. Nie bez wartości jest także umiejętność nieprzywiązywania się zbytnio do nabytych schematów. Stanowi ona o otwarciu na nowe, a to z kolei niweluje ból straty.

Zamiast otwarcia na nieświadomość i uznania odpowiedzialności oraz konsekwencji własnych czynów, Jakub zareagował na gwałtowne uświadomienie częściowym wyparciem (Rdz, 49). Dużo prostszym zadaniem okazało się wyzbycie się ciekawości, niż zapanowanie nad nią i nadanie jej kierunku. Jakub pozbawił trzeciego syna ziemi – przestrzeni wyrazu. Dokonał tym samym rozdziału trzeciej czakry na energię żeńską i męską, wypierając tą pierwszą. Przestrzeń wyrazu w tym wypadku odnosiła się do pragnienia poznania. Była pytaniem, które budziło pęd do wiedzy, męską energię – Lewiego.

LEWIATAN I BEHEMOT – ŻEŃSKA PRZESTRZEŃ I POPĘDY

Każde wyparcie tworzy potwory – cechy widziane i przejawiane w negatywie. Wyparcie żeńskiej części Przestrzeni doprowadziło do powstania Lewiatana (od LEWI) i Behemota**.
Pierwszy, żyjący na dnie głębin wodnych, a więc w głębokiej podświadomości, odpowiada pragnieniu nowego, nieznanego. Lewiatan to potwór zagrażający głodem wiedzy bezpiecznej tradycji, ponieważ pyta dlaczego, jak i dokąd. To nasza ciekawość, która domagając się odpowiedzi, rzuca nas w ramiona rozwoju – NIEŚWIADOMOŚCI. Bo przecież ciekawość prowadzi do piekła…
W tym świetle nie dziwi fakt, że rajski wąż był często kojarzony z Lilith – żeńską nieświadomością, widzianą i odczuwaną pod postacią cienia. W rzeczywistości wąż z Edenu odnosił się do obu energii, pełnej Przestrzeni – pragnącej i dążącej do poznania.
Behemot jest natomiast potworem pustynnym, drugim biegunem Lewiatana. Ich zrównoważone połączenie przyczyniłoby się do powstania pięknej i żyznej oazy. Bez wody Behemot jest ogniem, którego energia spala się bezowocnie i destrukcyjnie. Jest pragnieniem działania, które bez kierunku (wody) staje się niszczącym popędem. Ponieważ Przestrzeń tworząc wewnętrzne wyobrażanie, stwarza cel, w osiągnięciu którego niezbędna jest siła ognia.

Tłumiąc w sobie ciekawość i pragnienie poznania, Jakubowa Jaźń wyzbyła się żeńskiej Przestrzeni. Jej obraz zanikł w systemie czakr, zlał się z barwą innego źródła. W kabalistycznym drzewie życia został zastąpiony czwartą czakrą – Danem, który przez odcięcie dostępu do ognia, zabarwił się czernią, bądź kosmicznym błękitem. Sama Przestrzeń natomiast pojawia się rzadko w ujęciu kabalistycznym. Jako tak zwana Da’at, czyli wiedza i świadomość, która prowadzi do śmierci – transformacji – i objawia się jako ostatnia, jedenasta sefira. Człowiek musi bowiem dojrzeć i zgłębić wcześniejsze czakry – przestrzenie rozwoju – by w końcu zaakceptować i pokochać NIEZNANE, żeńska naturę Wszechświata.
Tą, która pragnie rozwoju – wiedzy o sobie – i do niego nieustannie dąży.

KAPŁAŃSTWO – SYMBOL MĘSKIEJ PRZESTRZENI PRZENIESIONY W MATERIĘ

Pokolenie Lewiego – bez ziemi – zostało sprowadzone do łącznika między wewnętrznym głosem Absolutu, a człowiekiem. Skutki wyzbycia się żeńskiej energii przewijają się w człowieku do dziś. Przede wszystkim w przeświadczeniu o własnej niemocy i niechęci do przejęcia odpowiedzialności za siebie. W przekazie biblijnym pokazane są kolejno dzieje kapłanów i ich słabnącego wpływu na człowieka. Mojżeszowi udało się wprawdzie wyprowadzić Jaźń z obszaru opresji i boleści – z ziemi Egipskiej – w którą to Jaźń sama popadła, pozbywszy się pragnienia, ale umysł człowieka był  skazany na powolne tracenie połączenia z wewnętrzną siłą i z czakrą kapłańską. Są to skutki wyparcia. Należy do nich również szukanie opieki w zewnętrznych bóstwach oraz tworzenie ich na podstawie wewnętrznych symboli. W ten właśnie sposób doszło do przeniesienia kapłańskiego Lewity w materię.

Kapłan, pastor, ksiądz – wszyscy są wiernym odbiciem sennego symbolu, ale bez umiejętności, którymi Lewici byli nacechowani w przestrzeni podświadomej. Ponieważ podobne umiejętności dane są każdemu człowiekowi – w mniejszym bądź większym stopniu – który otworzy się na nie i przejmie odpowiedzialności za siebie. Który otworzy się na żeńską energię NIEŚWIADOMOŚCI i zacznie żyć w pełni, wolny od zabobonów i niezrozumiałych rytuałów.


(*) Tył – w symbolice sennej odnosi się do negatywu, czegoś, co umyka świadomości ego, ponieważ znajduję się z tyłu. Jest niewidoczne – niezrozumiałe – a przez to również niebezpieczne.
(**) Behemot – z hebrajskiego oznacza potwory

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *