Lilith wraz z córką – archetypową EWĄ RAJSKĄ – stały się mi niezwykle bliskie podczas wglądów sennych, wizyjnych i astralnych, którym towarzyszyły bardzo trafne synchronie. Całokształt prowadził mnie w głąb podświadomości – najpierw własnej, następnie zbiorowej – aby wraz z rozświetloną niewiedzą powrócić do otaczającego świata. Po kolejne doświadczenie, które w sposób namacalny pogłębiało zrozumienie, aż ukazał się pełny obraz – wyklętej matki i wzgardzonej córki.

Pierwszej odmówiono miłości, drugą uznano za grzeszną. Cóż za pech, że Rajska rodziła dobro społeczne i kulturowe – dzieci. Nie można jej było więc odmówić dawani życia. Znaleziono jednak inny sposób: sztywne ramy oczekiwań, bólu i zawodu. Długa opowieść, której słowa i inne symbole z pewnością znajdą swe miejsce w kolejnych artykułach, choć raczej w innych tematycznie obszarach.

Lilith buntowniczka – pierwsze skojarzenie, które przychodzi na myśl.
Niepokorna i nieposłuszna pierwsza żona, która wystąpiła przeciw przykazaniu Boga – uległości wobec mężczyzny. Uciekła. Jak? W nietypowy dla winnej poddania istocie sposób – używając tak zwanego imienia Boga, zakazanego podobno.

Sekretne imię Boga, a więc BOSKA TOŻSAMOŚĆ czyli wiedza o sobie, jest dostępna dla każdego człowieka, który zdoła zaprząc do współpracy w sobie dwie energie: żeńską i męską.

Lilith posiadała wiedzę o własnej mocy – mocy energii żeńskiej i ciała, którym w rzeczywistości była. O mocy OPORU, który w pozytywie stwarza granice by niedojrzała zasada męska – świadomość, ego – mogła dokonać poznania otaczającej przestrzeni i rozwinąć się dalej, ucząc się miłości. By mogła dojrzeć niczym małe dziecko, które najpierw zapoznaje się z dostępną przestrzenią domu, uczy się zasad koegzystencji by następnie wyjść do świata – do przedszkola, szkoły, pracy.

Negatywnym zjawiskiem oporu jest natomiast odcięcie – blokada, która nie przepuszcza najmniejszej cząstki świadomości, przez co staje się więzieniem i nie pozwala na rozwój. Blokada, która odcina naszą świadomość od źródła miłości w nas, od mocy przypisanej zasadzie żeńskiej – uczuciom, emocjom i pragnieniom serca. Od ciała, które niczym woda – z której w większości powstało – przewodzi każde odczucie w nas.

Lilith jest więc symbolem świadomości szeroko pojętej ZASADY ŻEŃSKIEJ, której najbardziej materialnym przejawem jest nasze ciało. Kierowani zachciankami EGO uparliśmy się go nie słuchać, nie szanować. Niepomni na przekazy z niego płynące, odcinamy się od jedynej wiedzy, która może nam przywrócić poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Wypieramy, wstydzimy się tego co emocjonalne. To jednak nie znika. Odzywa się w najmniej oczekiwanym momencie przejmując nad nami kontrolę. Wybuchamy histerią bądź nieopanowanym gniewem i nie mamy początkowo pojęcia, skąd ta cała nagromadzona w nas agresja i żal. To wszystko są przejawy naszej Lilith, ciała i podświadomości, które dopominają się zauważenia – poznania własnej tożsamości i przywrócenia jej mocy.

Mitów nie odczytujemy dosłownie. Czytamy zawarte w nich symbole. Lilith była więc świadomością ciała pierwszego człowieka Adama, który z kolei stał się symbolem powstania ego – OGRANICZONEJ ŚWIADOMOŚCI każdego człowieka, która ma za zadanie dojrzewać i wzrastać, wraz ze świadomością ciała. We współpracy, co jednak szwankuje na wielu poziomach.

Charakterystyczną cechą ego, a więc u źródła pierwiastka męskiego, jest szybkość i pięcie się pionowo po szczeblach powierzchownego zrozumienia, które dotyka jedynie umysłu. Ego wypiera trud i czas potrzebny na tworzenie i dojrzewanie, które są z kolei domeną żeńskiego pierwiastka, w tym ciała. Walka o dominację opisana w podaniach żydowskich dotyczy właśnie braku współpracy w temacie kreacji. Świadomość chce szybko, natychmiast. Ciało potrzebuje odpoczynku i docenienia. Potrzebuje czasu na tworzenie, co z kolei wprawia w furię niecierpliwą w swej niedojrzałości zasadę męską. Poza tym postęp jest wynikiem wielu doświadczeń, z których nie każde musi być udane. Szukanie rozwiązań metodą prób i błędów pozwala na powstawanie coraz doskonalszych form, co również wymaga czasu i pokory. Można więc napisać, że NAUKA CIERPLIWOWŚCI jest kluczem do sycącej kreacji – której przyjemność będzie pochodziła, nie z końcowych efektów, ale również z samej pracy, stającej się naszą pasją.

Zdominowanie natłokiem zajęć, pęd do jak najszybszych efektów bez zważania na możliwości ciała, długotrwałe zmęczenie prowadzą do odcięcia się od emocji i uczuć, co w dzisiejszej terminologii w obszarze pracy zarobkowej można nazwać wypaleniem zawodowym. Charakterystyczny jest stan wewnętrznej pustki, a więc brak pragnień.

PRAGNIENIE jest jednak podstawą istnienia, ponieważ nadaje nam kierunek, a więc sens życia. Brak pragnień jest niejako śmiercią za życia, która może prowadzić do śmierci cielesnej gdy na dłużej zawitamy w objęciach depresji. Gdzie powstają pragnienia? W centrum naszej istoty – w SERCU, które jest charakterystyczne dla energii żeńskiej w nas. MIŁOŚĆ to nic innego jak umiejętność kształtowania i kierunkowania pragnienia, które z kolei wskazuje kierunek działania dla energii męskiej. Stąd też potomkini Lilith, Ewa nazwana została matką życia – ponieważ kierując się sercem pragnęła tworzyć, pragnęła rozwoju.

Serce jako centrum czucia potrzebuje przestrzeni, w której owo czucie mogłoby się wyrazić – ciała. Gdy poprzez długotrwałe zmęczenie, negatywne schematy myślowe i nawyki odcinamy się od niego, następuje jednoczesny rozłam na drodze umysł – serce. Umysł odpowiadający archetypowo energii męskiej przestaje karmić się miłością, co prowadzi do osamotnienia, a więc wewnętrznej pustki. Tego właśnie doświadczył biblijny Adam – osamotnienia i braku kierunku.

PĘD DO DZIAŁANIA, a więc i do życia jest domeną energii męskiej. Jest to siła seksualna, za symbol które uchodzi WĄŻ spoczywający w czakrze korzenia, dążący do wypełnienia ciała świadomością. Ogień, a więc ŚWIADOMOŚĆ KREACJI pożądająca zasady żeńskiej, materii, wreszcie ciała, poprzez które może się wyrazić. Ponieważ żeńskość tworzy formę, jest naczyniem na świadomość. Wypełniając zasadę żeńską, pierwiastek męski – DUCH – zapładnia ją ideą, zrozumieniem, odkryciem, bądź też nasieniem w przypadku kobiety, co skutkuje wydaniem na świat owoców duchowym i materialnych, w tym dzieci.

Każda nasza cecha może zostać wyrażona w sposób pozytywny bądź negatywny. Pęd do kreacji jako nieujarzmiony ogień spala, a nie ogrzewa. Zamiast ochraniać, zabija i zamiast podtrzymywać w tworzeniu ciało, prowadzi do jego bólu i przedwczesnego starzenia się, śmierci. Niszczący ogień, a więc świadomość PRZYMUSOWEJ PRACY, przymusowej kreacji w bólu i poddaniu. Tym skończyła się dominacja ego nad ciałem, Adama nad Lilith, której kolor włosów również zmienił się odpowiednio – na ognistą czerwień, kolor przypisany czakrze korzenia, która obok poczucia bezpieczeństwa odpowiada właśnie za działanie.

WŁOSY – wyrastające z głowy, siedliska rozumu – stały się w przekazach symbolem świadomości.

Lilith przybrała się w świadomość pracy i poddania. Jako młoda, nieposiadająca mądrości doświadczeń świadomość ciała uciekła od dominacji ego w jedyny znajomy jej sposób – przez zastosowanie oporu w negatywnym aspekcie, a więc przez ODCIĘCIE SIĘ. Odsunęła się w ten sposób nie tylko od zasady męskiej, ale również od łączności z ABSOLUTEM, w tym od własnej tożsamości – od mocy, która powinna była rosnąć w siłę mądrości wraz z kolejnymi doświadczeniami.

Odcięcie Lilith zapoczątkowało powstanie PODŚWIADOMOŚCI – tej części naszej JAŹNI, która gromadzi doświadczenia, ale bez dostępu zrozumienia. Dlaczego? Ponieważ opór przyjął kierunek na zewnątrz, a więc oddzielający od miłości, życia. Nie dopuszczający rosnącej świadomości, która przychodzi wraz z doświadczeniem.

Zapisy w podświadomości tworzą schematy wywołujące w nas różnorakie emocje, niezależnie od ich rzeczywistego odbioru. W ten sposób przykre słowo w dzieciństwie na temat naszego wyglądu bądź umiejętności, zostanie zapisane jako niechęć do danego koloru, w którym nam ponoć nie do twarzy, bądź jako niechęć do pisania, umiejętności, która w dzieciństwie była krytykowana. Nie ma tu przestrzeni na zrozumienie. Opór działa na naszą niekorzyść – blokuje kolejne doświadczenia w danym obszarze, które mogłyby hamujący nas schemat zmienić.

Rozwój osobisty, psychoterapia polega więc na powrocie do bolesnych zdarzeń z dzieciństwa by z pozycji dorosłego człowieka nadać im inny wymiar, zrozumienie, a następnie przekierować opór ku sobie – otworzyć się na doświadczenia, ale zamknąć na pogłębiające się przeświadczenie krzywdy.

Każda postać żeńska o czerwonych włosach, która pojawia się w naszych snach bądź wizjach odnosi się zatem do archetypowej Lilith, wskazuje na obszar gdzie istnieje w nas niegodność związana z postawą poddańczą, uczuciem NIEMOCY i wykorzystania.

Czerwonowłosa kobieta, a więc kobieta zniewolona ŚWIADOMOŚCIĄ PRACY i własnej niemocy może zostać zastąpiona w symbolice CYFRĄ 5, która właśnie odnosi się do ciała. W MANDALI CIENIA (ciemnanoc.pl) etap poświęcony przepracowywania Lilith również został przyporządkowany piątce. Bardzo często w snach występuje połączenie cyfr 5 i 0, które odnosi się według mojej interpretacji do NIEGODNOŚCI CIAŁA, a więc negatywnego przeświadczenia o możliwościach i wyglądzie naszego ciała.

2 thoughts on “ŚWIADOMOŚĆ CIAŁA – LILITH”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *