Pełnia Księżyca, kwiecień 2019

Pełnia Księżyca w kwietniu – kiedy doświadczenie uśmierca iluzję

Poprzednia pełnia w znaku Wagi zbiegła się z Równonocą. Wtedy też jasność rozpoczęła walkę z ciemnością, a natchnienie z podświadomością. Wraz z pierwszym dniem wiosny, zodiakalny Baran stanął w szranki z zatęchłymi blokadami i rozpoczął działanie. W nas natomiast na dobre rozbudziło się pragnienie nowego początku. Wielu z nas rozpoczęło świeże działania, które były tematem przewodnim poprzedniej pełni. Teraz natomiast nastał czas zakończenia walki i transformacji. Druga kwietniowa pełnia w znaku Wagi jest momentem kulminacyjnym zbliżającej się śmierci tego, co w swych wyidealizowanych dążeniach nie zdało egzaminu. Śmierci, a więc transformacji ku lepszemu dopasowaniu do realiów Materii.

Pierwszy dzień wiosny jest momentem startu. Natchnienie wybija się wtedy do działania, albo w sposób całkowicie nowatorski, nie dostosowany do możliwości indywidualnej i zbiorowej podświadomości. Albo na całkiem nowatorskie przedsięwzięcie narzuca stare formy, które nie są w stanie oddać potencjału w jego całokształcie. Obydwa kierunki muszą ulec zderzeniu z rzeczywistością. Muszą polec w walce z doświadczeniem. W walce, której kulminujący moment symbolizuje zarówno śmierć Jezusa na krzyżu, jak i ścięcie głowy starego Jaryły w słowiańskich wierzeniach. Równonoc wiosenna rozpoczyna walkę, śmierć iluzji ją kończy. Śmierć, która oczyszcza przestrzeń pod narodziny nowej i skutecznej formą. Dopasowanej do możliwości Materii oraz naszych, indywidualnych. W tym celu przechodzimy do kolejnego obszaru, znaku Byka, który rozpocznie proces odrodzin.

Wszystko więc, co zostało rozpoczęte w okolicach marcowej pełni, zostało, albo dopiero zostanie doświadczone przez ograniczenia świata fizycznego.

Wliczam w to także ograniczenia naszych ciał, które być może nie będą w stanie podołać nawałowi pracy, albo narzuconym terminom. Dzieje się tak również w moim przypadku. Moje projekty, dotyczęce astrologii symbolicznej, będą musiały ulec przemianie ze względu na podjęcie dodatkowej pracy. Wszystko przesunie się w czasie i będzie musiało przybrać inną formę, dostosowaną do nowych możliwości fizycznych i dobowych.
Nasze wyobrażenia zatem, założenia i poczynione plany okażą się iluzją, którą rozbije nowa, poszerzona o doświadczenie świadomość – nowy Jaryło. Niektórych z nas dopadnie pustka i zniechęcenie, a niekiedy nawet utrata wiary w powodzenie. Sprzyja temu moment kwietniowej pełni księżyca, który zbiega się z ukrzyżowaniem Jezusa według mitów biblijny oraz bardzo silnie osadzony dom ósmy. Ósmy dom odpowiada bowiem za obszar śmierci i transformacji, a także seksualności, która jest przejecież także procesem przemiany.

Obszar transformacji wspierać będą energie znaku Barana oraz Ryb, a także towarzyszące im Planety: Chiron, Mekury, Wenus oraz Neptun.
Chiron, od dłuższego już czasu rezydujący w gościenie u Barana, będzie w dalszym ciągu dążył do rozdrapania wszystkich ran, które blokują nasze powołanie i pragnienia. W sposób nagły i niezależny od naszej woli będziemy więc konfrontowani ze zdarzeniami i emocjami, które pogrzebaliśmy na dnie podświadomości. Może być boleśnie, ale wszystko to ma jedno na celu – poddanie się pragnieniu zmiany. Wraz ze zmianą czeka nas bowiem śmierć starego, która stworzy przestrzeń do nowej kreacji. Do nowego kierunku, który nasyci nasze serca.

Mistrz analizy, Merkury zatroszczy się o dobry wgląd w targające nami emocje. O ile mu na to pozwolimy, a więc nie będziemy wypierać i uciekać od bolesnych i wstydliwych tematów, zadziała w nas błyskawicznie.

Pomoże powiązać fakty, zrozumieć niezadowolenie i poskładać w jedną całość wszystko to, co walało się porozrzucane po całej Jaźni. Pozwoli nam odkryć blokady na drodze ku pragnieniu serca i pokaże jak je rozwiązać. On sam zresztą także otrzyma pomoc. Wenus i Neptun w znaku Ryb natchną nas bowiem ogromną wyobraźnią i energią perfekcji, która nie pozwoli nam spocząć na byle czym. Będziemy robić dokładne plany, oparte na analizie i osadzone głęboko w Materii. Dzięki nim transformacja ma ogromną szansę na sprawny i treściwy proces, który nie pozwoli nam na zbyt długie okresy załamań i pustki. Na naszą korzyść działa także wspaniały trygon Wenus do Plutona. Tutaj mogą wydarzyć się prawdziwie cuda, o ile otworzymy się na pomoc drugiej płci. W przeprowadzeniu zmian, bądź też w natchnieniu do zmian panie wspomogą panowie. Panów zaś wspomogą panie w odpowiednim ukierunkowaniu ich energii na to, co doskonałe. Trygon Saturna do Neptuna ogarnie i usystematyzuje skołatane myśli i emocjonalne rozdarcie, dzięki czemu dogadanie się, wzajemne zrozumienie, a także zrozumienie siebie i własnych pragnień przyjdzie nam z łatwością.

Neptunowi przeszkadzać może Mars. I vice versa. Pęd do działania usadowił się bowiem w znaku Bliźniąt, który tymczasem skupił się na domie dziesiątym, odpowiedzialnym za pracę i podejście do niej. Praca, a więc systematyka i powtarzalność kłócą się z samym działaniem. Bliżniaczy zmysł do snucia planów i tworzenia sprytnych koncepcji wcale nie pomaga. Mamy więc wprawdzie energię do działania, która aż prosi się, by ją wykorzystać w sposób pomysłowy i wizjonatorski, ale w obszarze systematycznej pracy i cierpliwego poszerzania możliwości własnej kreacji. Pogodzić te przeciwieństwa można poprzez wykorzystanie pomysłowości w już znanej tematyce pracy, np. poprzez wprowadzenie małych zmian w dotychczasowej rutynie, do czego zachęca i tak aura ósmego domu. Skorzystają na tym przede wszystkim Bliźnięta, bo i one najbardziej zostaną dotknięte pragnieniem działania. Neptun, który utworzył kwadraturę do Marsa, zachęca – zwłaszcza w znaku Ryb – do zajmowania się emocjami, a więc także wyobraźnią i światem wewnętrznym. Ten z kolei stoi w sporej sprzeczności z ekstrawertycznym działaniem. Dodatkowe, powodujące napięcia położenie, tylko tą sprzeczność nasili. Działać, czy budować siebie od wewnątrz? Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie czasu dla jednego i drugiego, o czym najbardziej powinny pamiętać zodiakalne Ryby.

Wenus pomagać będzie sprzymierzeniec, Pluton, ale dobrą passę zakłóci jej naturalny przeciwnik, Jowisz, z którym utworzy dodatkowo nieprzyjemną kwadraturę.

Jowisz jako władca radości życia i zwycięzca śmiertelnej pustki, sprzeciwia się wszelkim dążeniom do perfekcji. Wiążą się one przecież z pracą, trudem i powagą. Energia Jowisza namawia natomiast do cieszenia się tym, co jest oraz do zabawy i frywolności. Dom czwarty i piąty oraz znak Strzelca zachęcają dodatkowo, by tą energię wyrazić, bez zważania na konsekwencję. Dla niektórych z nas, zwłaszcza zodiakalnych Ryb i Strzelców, będzie to czas niezdecydowania i poirytowania. Zabawa, czy analiza emocji i odkrywanie pragnień? O to jest pytanie…zwłaszcza, że energia Jowisza skorzysta na trygonowym połączeniu ze Słońce, co dotknie przede wszystkim Strzelców. Bardzo trudno przyjdzie im skupienie się na czymkolwiek, co będzie związane z obowiązkami, podświadomością, czy przyszłością.

Pełnia Księżyca w kwietniu, w znaku Wagi odbędzie się więc pod hasłem transformacji, bądź też ukrzyżowania iluzji, która nie pozwoliłaby się naszemu potencjałowi rozwinąć. Umiera w nas to, co nam zawadza i nie sprzyja, by zrobić miejsce na nową formę i jej wyrażenie. Przestrzeń zaopatrza nas w energię do wejścia w podświadomość, odszukania i przeanalizowania tego, co nam nie służy oraz do stworzenia nowych koncepcji na dalsze działanie. Zaopatrzeni jesteśmy także w samą energię do działania, o ile przeznaczymy ją na ulepszanie już rozpoczętych projektów, bez tworzenia nowych. Sprzyjają nam także Pluton i Saturn, którzy dzielnie zachęcają do wyrażania się przez pracowitość i systematykę. Jeżeli uda nam się trochę utemperować perfekcjonistyczne zapędy, mamy także szansę na chwile radości i wyluzowania w naszym codziennym działaniu.

Wszystko to jest możliwe, o ile się o to postaramy. Ponieważ – jeżeli nie urodziliśmy się pod słońcem Barana od połowy znaku i Byka do połowy znaku – Słońce nie natchnie nas energią do spontanicznego i niewymuszonego oddania się twórczości.

Tutaj skorzystać musimy z własnej mocy: wolnej woli, skrywanej niekiedy pod nazwą „ego”. Skoro wiemy zatem, z czym przyjdzie się nam mierzyć, w naszych rękach spoczywa jakość nadchodzącej transformacji. Możemy poddać się emocjonalnym zawiruchom i pozwolić się przez nie potargać, licząć na końcowy uśmiech losu i jakiekolwiek zrozumienie. Możemy także postarać się o dystans do wewnętrznego huraganu i – mimo trudu – zastanowić się, skąd się on bierze. Odkrycie przyczyny bowiem będzie jednoznaczne z odnalezieniem blokady. Świadomość ograniczenia natomiast pozwoli na skuteczne plany i samo działanie ku zmianom. Bez zbędnych opóźnień i wahań. Poza tym sięgnięcie do własnej głębi pod wpływem Merkurego i Saturna umożliwi nam klarowne wyrażenie i zaakcentowanie własnych potrzeb i celów. To z kolei jest pierwszym i niejako najważniejszym punktem przyszłych sukcesów.

Dystans i skrzętna analiza pozwolą nam także na przekierowanie energii do obszaru, który jest niejako powołaniem tej pełni w znaku Wagi – do szóstego i siódmego domu we władaniu Wodnika. Rezydująca tam Lilith domaga się skupienia na budowaniu harmonii w związkach oraz budowania samych związków, które stworzą wspaniałe warunki do wspólnego cieszenia się życiem. Wszechobecna energia transformacji powinna zatem zostać przekierowana do tego obszaru. Dzięki niej bowiem mamy możliwość uśmiercania starego i robienia przestrzeni na nowe. Również w obrębie naszych przekonań dotyczących drugiej płci, samych związków oraz wpólnot rodzinnych i biznesowych. Wcześniej wspomniany sekstyl Wenus do Plutona również do tego zachęca, a pomoc w klarownym wyrażniu własnych myśli i uczuć dodatkowo udrożnia i wzbogaca wzajemną komunikację. Silnie osadzony ósmy dom natomiast wzbudza w nas ogień pożądania, który również sprzyja zacieśnianiu relacji. Lilith znajduje się jednak daleko poza zasięgiem Słońca i potrzebuje systamatycznych działań z poziomu ego.

Sama pełnia w kwietniu także odwraca uwagę od Lilith. Energia Słońca zostaje skupiona bowiem przede wszystkim na znaku Barana i Byka.

W tym obszarze dojdzie do zgromadzenia potężnej dawki natchnienia, które przejawia się w nas poprzez emocje. Zwłaszcza skore do impulsywnego działania Barany nabiorą jeszcze większego rozpędu, rozbijając się co rusz o pryskające iluzje. Chiron bardzo mocno weźmie ich pod swoje skrzydła i będzie drążył aż do białej kości. Barany bowiem nie będą skłonne do przemyśleń. Bardziej im będzie po drodze z energią Jowisza. Skłonne do zabawy uciekać mogą od emocjonalnych zawiruch. Te jednak nie odpuszczą, co może się spotkać w mocnymi huśtawkami nastrojów i bardzo trudną transformacją, która nie zakończy się wraz z pełnią. Kwadratura Słońca do Plutona dodatkowo utrudni przemianę. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Nabranie dystansu i skierowanie uwagi na własne emocje pomogą ułagodzić Chirona i nabrać zrozumienia, którego centaur się domaga. Dzięki temu sama transformacja może przebiegać łagodniej i oczyścić przystrzeń na przyjście nowego.

Byki, przede wszystkim z pierwszej połowy znaku, znajdują się cały czas we władaniu Urana, który teraz będzie wspomagany sprzyjającą mu energią Słońca. Podobnie do Baranów, Byki także odczują pragnienie spontanicznego działania i tworzenia. Może ich również dotknąć pragnienie wolnego życia, które skłóci ich z pracą i systematyką, ale nie za bardzo. Sam Chiron także obejdzie się z nimi łagodniej, a obszar transformacji dotknie ich na tyle, na ile będzie to konieczne, bądź sami uznają to za konieczne.
Bliźnięta skupią się na działaniu. Jeżeli ograniczą je do już rozpoczętych projektów, nie powinny odczuwać większych wewnętrznych antagonizmów. Jeżeli także uda im się znaleźć czas na zajrzenie do własnego wnętrza, transformacja powinna przebiegać u nich dość spokojnie, bez większych wzlotów i upadków, choć z możliwym pogorszeniem nastroju.
Raki, Lwy i Panny będą odczuwać transformacyjne energie pełni w zależności od stanu podświadomości indywidualnej, co dotyczy także wszystkich innych znaków zodiaku. Mogą przejść przez etap pełni, albo bardzo łagodnie i bezboleśnie, albo bardzo emocjonalnie.

Kwietniowa pełnia odbywa się w znaku Wagi, a więc Księżyc znajduje się w Wadze. Zwykle takie położenie oznacza, że dany znak jest całkowicie pozbawiony energii natchnienie i pogrąża się w podświadomości oraz podświadomych schematach.

Tym razem jednak Wagi w drugiej połowie znaku wygrały los na loterii. Za sprawą kwinkunksa do Chirona, Merkurego i Wenus, są obdarzone wielkim wsparciem. Chiron obejdzie się z nimi bardzo łagodnie i delikatnie wskaże miejsca, wymagające transformacji. Mekrury pomoże w analizie i wyciąganiu właściwych wniosków, a Wenus pokieruje ku najbardziej doskonałym możliwym rozwiązaniom. Pomoc przestrzeni, a także samych kobiet – partnerek, przyjaciółek, cioć, babć, mam itd. – będzie nieoceniona. Swoje trzy grosze doda także Jowisz, który przez sekstyl do Księżyca obdaruje Wagi siłam do życia i do korzystania z jego dobrych stron. Fakt, będzie trochę mało energii na samą transfromację ze względu na kwadraturę Plutona do Księżyca, ale i tak wszystko powinno odbyć się dość harmonijnie i bez większego wysiłku. Podbnie sytuacja będzie wyglądać u Skorpionów, przede wszystkim z pierwszej połowy znaku.

Strzelce mocno odczują rozdźwięk między pragnieniem zabawy, a domagającą się uwagi pustką i atmosferą śmierci. Będzie ich ciągnęło do przyjemności dla ciała oraz do swobodnego wyrażania się, czemu na drodze mogą stanąć drobne niepowodzenia, rozbite iluzje i mocne emocje. Strzelcom jednak trudno będzie się na nich skupić i zrozumieć ich pochodzenie.
Koziorożce w dalszym ciągu poświęcać się będą systematycznej pracy i dążeniom do celu. Energia Plutona napędza ich do zmian w obszarze pracy już od jakiegoś czasu, więc Chirona przyjmą w sposób raczej łagodny. Dobre układy z Merkurym, Wenus i Neptunem pozwolą Koziorożcom również na sprawną analizę, wyciąganie wniosków i tworzenie planów, dostosowanych do nowych możliwości i nowej, przetransformowanej świadomości.
Wodniki tak jak wszystkie inne znaki odczują aurę pustki i transformacji. Nie będzie im również obca rozbita iluzja. W przeciwieństwie do innych przyjdzie im jednak naturalnie skupienie się na powołaniu pełni w znaku Barana. Lilith rezydując w ich znaku, automatycznie skieruje ich uwagę na związki.

„Umiejętność skupienia na pracy, na kreacji może pomóc każdemu w zachowaniu dystansu do wzburzonych emocji, niezależnie od znaku zodiaku, zwłaszcza w trakcie tej pełni.”

Ryby mocno odczują energie transformacji, a nawet znajdą się w jej sercu. Rezydujące w ich znaku planety dodatkowo natchną Ryby dążeniem do perfekcji, wyobraźnią i emocjami, które będą musiały znaleźć ujście w kreacji. Kreacja jest bowiem także transformacją energii emocji na słowa, zdania, kształty i kolory. W ten sposób uda się zodiakalnym Rybom zachować dystans do wzburzonych emocji oraz wyjść naprzeciw zrozumieniu, które niesie ze sobą Chiron. Energia Plutona i Saturna pomogą im w jasnym formułowaniu potrzeb i pragnień, a także w tworzeniu jasnych komunikatów. Jeżeli uda się Rybom skupić na pracy, również działanie sprawi im mniej trudności.

Umiejętność skupienia na pracy, na kreacji może pomóc każdemu w zachowaniu dystansu do wzburzonych emocji, niezależnie od znaku zodiaku, zwłaszcza w trakcie tej pełni. Ósmy dom bowiem aspiruje do przemiany, która zawsze wyzwala kreację. Kreując, wyzwalamy przemianę. Wszyscy więc możemy w tych dniach odczuwać wzmożone napięcie seksualne. Jest ono symbolicznie pragnieniem kreacji, a więc zamiany energii emocji w zrozumienie, które da nam świadomość tego, co i jak chcemy stworzyć. Zrozumienie zaś w swym fizycznym wymiarze odnosi się do cielesnego ogazmu. Transformować możemy więc poprzez twórczość naszych umysłów, jak i ciał. Dlatego właśnie podczas pełni w Wadze powinniśmy przyczynić się do przekierowania części energii transformacji na obszar związków, rodziny i przyjaciół. Jest to bowiem dobry czas na zmiany na tych polach, zwłaszcza te zmiany, do których popycha nas pragnienie serca. Świadome i nieświadome.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *