Na przykładzie historii Lota – jednej z opowieści biblijnej Księgi Genesis – można zapoznać się z dalszymi dziejami pragnienia. Będąc do dziś alegorią rozpusty, deprawacji i niemoralności miejscowości kojarzone z Lotem, Sodoma i Gomora stały się sennym obszarem Jaźni, w którym symbolicznie pokazane zostało nieopanowanie pragnienia tworzenia i działania.

Należy bowiem pamiętać, że treści biblijne odnoszą się do wizji oraz snów. W ten sposób przekazywane było – i wciąż jest – zrozumienie, wiedza, a czasem dosłowne natchnienie Wyższej Jaźni, która jest naszym łącznikiem z Absolutem. Każdy przekaz ubierany jest w formę przez ludzką podświadomość – indywidualną i zbiorową. Wiadomo również, że podświadomość opiera się na naszych doświadczeniach i na ich podstawie tworzy swój specyficzny język SYMBOLI. Im bardziej zanieczyszczona podświadomość – którą rządzą niezrozumiałe lęki i zabobony – tym bardziej zniekształcone będą przekazane nam treści.

SYMBOL SENNY JEST PRZEDŁUŻENIEM ZJAWISKA MATERIALNEGO, BĘDĄC JEDNOCZENIEŚNIE JEGO LUSTRZANYM ODBICIEM. I TAK PRZÓD STAJE SIĘ TYŁEM, GÓRA DOŁEM, A CIAŁO PODŚWIADOMOŚCIĄ.

SYMBOL senny jest przedłużeniem zjawiska materialnego, będąc jednocześnie jego lustrzanym odbiciem. I tak przód staje się tyłem, góra dołem, a ciało podświadomością. Świat zewnętrzny przeistacza się w wewnętrzny. Ludzka seksualność odzwierciedla współdziałanie sił tworzących życie – energii żeńskiej i męskiej, które stanowią Absolut. W snach z kolei erotyzm jest odtworzeniem seksualności człowieka, ale z zachowaniem wspomnianych wyżej odwrotności. Fizyczny akt zmienia kierunek na wewnętrzny, a zatem dotyczy z powrotem energii absolutnych, ale w mikrokosmosie jednego człowieka.
Wyśniona kobieta przedstawia więc energię żeńską, a mężczyzna energię męską. Akt płciowy między nimi ukazuje żeńską przestrzeń wypełnianą przez natchnienie, czego rezultatem jest owoc – tworzenie, bądź działanie w materii.

Na początku musi bowiem dojść do kreacji wewnętrznej. Podświadomość nakładając formę na świadomość, tworzy obraz – zrozumienie, wiedzę, idee. We śnie kobieta rodzi dziecko, którego przedłużenie w formie działania bądź tworzenia kształtujemy w materii. Tym sposobem powstają dwa bieguny: jasny odnoszący się do tworzenia wewnętrznego oraz ciemny, który jest zderzeniem się wewnętrznego, wyidealizowanego obrazu z materią. Jasny – duchowy – biegun przedstawiają w snach jasnowłose postacie, ciemny – materialny – ciemnowłose.
Śniąc więc o czarnowłosym mężczyźnie, bądź kobiecie, możemy się domyślać, że ich aspekty dotyczą naszego postępowania w świecie fizycznym. Blondyn natomiast będzie wskazywać na sferę natchnienia, a blondynka na obszar związany z pragnieniem serca.
Oba bieguny – duchowy i materialny – są jednocześnie wzajemnym przedłużeniem. Bez pierwszego nie funkcjonuje drugi i vice versa. Bez działania w materii, tworzenie podświadome rozwinie się zaledwie do sfery marzeń, która zaspokoi jedynie powierzchowną taflę pragnienia. Nie zlikwiduje głodu. Samo działanie natomiast bez dostępu treści nieświadomych pozbawione będzie postępu. Stanie się wypalające i nużące.

UŚWIADAMIANIE CZAKRY KORZENIA JEST OTWORZENIEM SIĘ NA ENERGIĘ ŻYCIOWĄ. JEDNAK I TU WSZYSTKO ZALEŻY OD DZIAŁAŃ PODJĘTYCH PRZEZ CZŁOWIEKA W ŚWIECIE FIZYCZNYM.

Palące pożądanie w symbolice sennej odnosi się zawsze do silnego pragnienia tworzenia – w przypadku postaci kobiecej – oraz do  pragnienia działania przy postaci męskiej. Właśnie owo pragnienie doprowadziło do powstania GIGANTÓW, potężnego pędu do działania, który wyniszczał ciało i uświadomił człowiekowi jego przemijanie.
Wyuzdane i niekontrolowane współżycie wspomniane w Księdze Genesis jest zatem symbolem wewnętrznego pragnienia tworzenia, które domaga się zaspokojenia. Szybkiego zaspokojenia, warto dodać, osiąganego przez intensywność, którą gwarantuje ból, fizyczny i psychiczny, np. jako poniżenie.

Także tak zwana SODOMIA – której nazwa pochodzi od biblijnego mitu – posiada swą symbolikę. Stosunek analny w snach odnosi się bowiem do uświadamiania czakry korzenia, a więc pędu do działania. Świadomość wchodząc w obszar czakry sakralnej uświadamia ją, czego rezultatem jest „zapłodnienie” do wydania przyszłego owocu. Podobnie wchodząc w czakrę korzenia, świadomość wypełnia ją, w wyniku czego człowiek otwiera się na pragnienie działania. Uświadamianie czakry korzenia jest więc otworzeniem się na energię życiową. Jednak i tu wszystko zależy od działań podjętych przez człowieka w świecie fizycznym. Bez nich nic się nie wydarzy.
Natomiast kiedy posiadany pęd do działania jest niekontrolowany, kiedy wyniszcza ciało, dodatkowa motywacja w tym obszarze jest nie tylko zbędna. Przede wszystkim staje się niebezpieczna i może prowadzić do szaleństwa. Dlatego też akty homoseksualne zostały zabarwione negatywnie w ówczesnych wizjach. Nie musiało się to jednak pokrywać z rzeczywistymi sytuacjami. Mogło natomiast znaleźć odzwierciedlenie w następujących po wyparciu pragnienia wydarzeniach.
Odcięcie od natchnienia przeniosło całą uwagę ego na potrzeby ciała, które zaczynały zmieniać się w rosnący popęd seksualny. Rosnący w myśl zasady, że wyparcie jednego bieguna, wzmacnia odczuwanie drugiego, a wyparcie nie likwiduje pragnienia, tylko odwraca od niego uwagę.

Restrykcje seksualności miały na celu opanowanie chaosu, a także ochronę słabszych przed wykorzystaniem i GWAŁTEM, który również znalazł swe dosłowne urzeczywistnienie w świecie fizycznym.
Gwałt wspomniany w micie odnosił się bowiem do zbiorowego uświadamiania wbrew czyjejś woli, a więc przy braku gotowości potrzebnej na przyjęcie nowej świadomości. Jako przykład można podać przymuszenie kogoś do pewnego działania, które dostarczy niechętnego, a czasem i bardzo krzywdzącego doświadczenia. Człowiek może dokonywać podobnego gwałtu również na sobie, gdy wywiera na siebie nacisk zgodny z własnymi bądź cudzymi ambicjami, ale wbrew ciału i pragnieniu serca.

SENNE FORMY ZACZĘTO PROJEKTOWAĆ NA ŚWIAT FIZYCZNY. KOBIETA STAŁA SIĘ UOSOBIENIEM NIEOPANOWANEGO PRAGNIENIA I CZAROWNICĄ…

Pragnienie energii żeńskiej nie tylko dorównuje dominacją energii męskiej – pędowi do działania – ale i ją przerasta. Świadczą o tym biblijne dzieje. W snach pragnienie może się objawiać pod postacią kusicielki, której śniący nie może się oprzeć. Może jednak równie dobrze przybrać formę gwałcicielki, albo wręcz DEMONICY, która kradnie męskie nasienie – symbol natchnienia i pędu do działania.
Lęk ego przed pragnieniem został odpowiednio ubrany w formę w rzeczywistości sennej. Jednak wraz z zanikającym dostępem do podświadomości, utracony został dostęp do wiedzy, w tym wiedzy o symbolice. Senne formy zaczęto projektować na świat fizyczny. Kobieta stała się uosobieniem nieopanowanego pragnienia i czarownicą, która przyczyniała się do zguby niewinnych mężczyzn. „Niewinnych”, bo bez umiejętności zapanowania nad własnym popędem.
Mężczyzna natomiast stał się uosobieniem ego, które broniąc się ze wszech miar przed zgubnym działaniem żeńskości – która wykańcza i sprowadza świadomość przemijania – zaczęło działać przeciw energii żeńskiej, odcinając się od niej całkowicie.

Jedno wyparcie rodzi kolejne. Nie można opanować jednego z biegunów gdy nad drugim nie ma się żadnej kontroli. Mimo ram nałożonych na ludzką seksualność, nie udało się zażegnać bolesnej destrukcji, która zawsze ma miejsce gdy władzę nad człowiekiem przejmują wyparte treści podświadome. Zaparcie się żeńskiego pragnienia tworzenia nie zapobiegło nadmiernemu pędowi do działania.  Zaczął on być wyrażany przede wszystkim w formie seksualnej i zdominował żeńskość. Mężczyzna zdominował kobietę. Sama kobieta zaś, utożsamiona z nieposkromionym pragnieniem, widzianym jako początek całego zła, zaczęła wypierać własną seksualność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *