Ego człowieka jest jego WOLĄ, siłą decydującą, która ma moc zarządzania pragnieniem – żeńskim i męskim. W negatywie wykorzystujemy ową moc do wypierania, czyli do odwracania uwagi od cech, które nie spełniają naszych ambicji. W pozytywie natomiast mamy możliwość tak rozwinąć nasz aspekty, by stworzyły one przestrzeń dla pędu do działania i tym samym nasyciły pragnienie serca. Ego decyduje, które czynności zostaną wdrożone najpierw, którą drogą (i czy w ogóle) podąży pragnienie. Stąd też określenie WOLNEJ WOLI.

EGO – OGRANICZONA ŚWIADOMOŚĆ JEDNOSTKI STWORZONA DO PANOWANIA NAD PRAGNIENIAMI TWORZENIA I DZIAŁANIA.

Panowanie nad pragnieniem nie jest umiejętnością łatwą, ponieważ wymaga cierpliwości i determinacji, a więc tego wszystkiego, z czym naszemu ego nie jest po drodze. Ani ego, ani pragnieniu. Opanowanie popędów i nadanie im konstruktywnego kierunku – nazywane poniekąd wzniesieniem do wyższych czakr – nie jest niemożliwe. Niemożliwością staje wówczas, kiedy część pragnienia ulega wyparciu i znika z naszego pola widzenia. Człowiek postępuje według bardzo prostego wzorca. Jeżeli czegoś nie widzi, nie jest w stanie objąć tego kontrolą świadomości. Odczuwany brak stara się zaspokoić za pomocą tych pragnień, które ego jest w stanie dostrzec. Całkowite nasycenie w ten sposób wprawdzie nie nadejdzie, ale przynajmniej na krótką chwilę człowiek nakarmi się pewnym substytutem. Wewnętrzny głód będzie jednak rósł nadal, aż osiągnie stan destrukcji – w postaci depresyjnej niechęci do życia, bądź w postaci nasycenia bólem  i nałogami.

Kierowanie popędami wymaga nauki opanowania na bazie doświadczeń i wniosków. Praktyka czyni mistrza, a mistrz potrzebuje czasu i wytrwałości w swej praktyce. Nie dziwi więc fakt, że wyparcie i pogrążenie się w niegodności jest dokonaniem dużo prostszym. Podczas gdy dla świadomości ciała – Lilith – mógł to być proceder wymagający zaledwie decyzji, w przypadku fizycznych Ew – kobiet i mężczyzn o mocnym pierwiastku żeńskim – potrzebne było podjęcie dodatkowych środków w materii.
Nie wystarczyło bowiem odcięcie się od pragnienia, gdy w ludziach wciąż pulsowała nabyta wiedza, która domagała się zderzenia z materią. Która wciąż popędzała do działania. Przede wszystkim należało odciąć się od samego natchnienia, od ANIOŁÓW. Natomiast żeby się od nich odciąć, trzeba było zabrać im obiekt pożądania – ZIEMSKIE CÓRKI, z którymi płodziły giganty.
Wiedza o olbrzymach, jak i każde prorocze natchnienie zostało przekazane za pomocą wizji i snów. Ziemskie córki symbolizowały zatem energię żeńską w ludziach, która tworzyła i otwierała PRZESTRZEŃ, by ta mogła zostać wypełniona przez natchnienie.

PRZESTRZEŃ – NIEWIEDZA DOMAGAJĄCA SIĘ ŚWIADOMOŚCI.

W sensie fizycznym przestrzeń przedstawia obszar, który możemy zapełnić swoją osobą, własną kreacją. Jest to na przykład ziemia pod budowę domu, czy też pokój do naszej dyspozycji. Podobnie wewnętrzna przestrzeń jest obszarem pustki, który domaga się zapełnienia. Jest PYTANIEM, na które nie znamy odpowiedzi, NIEWIEDZĄ powstałą z pragnienia, która domaga się natchnienia. Jest również NADZIEJĄ na zapełnienie pustki.
By odciąć się od aniołów, należało zatem zaprzestać pytań i zignorować ciekawość tworzoną przez nieświadomość, energię żeńską. Pragnienie tworzenia kieruje bowiem do celu, mówiąc CZEGO pragnie, ale jednocześnie pyta JAK. Niewiedza i ciekawość uruchamiają pęd do działania, przyciągają natchnienie, które pozwala znaleźć odpowiedzi.
Siedliskiem przestrzeni jest tak zwana czakra korony, którą przedstawię jednak w trochę innym ujęciu niż dotychczas przyjętym. Dalszy, bardziej detaliczny opis czakr zawartych w krysztale uosabiającym człowieka umieszczony zostanie w kolejnych częściach Mandali. Tymczasem by zrozumieć oddziaływania zachodzące między Przestrzenią i dolnymi czakrami, warto zdać sobie sprawę, że do czakry korony prowadzą dwa dodatkowe górne źródła energetyczne, jak zostało to przedstawione na rysunku.

Kolor, który dotychczas uznawany był za fiolet, jest tak naprawdę zlaniem się ciemnego odcienia niebieskiego (Przestrzeń) i magenty.
Magenta jako idealne połączenie niebieskiego z czerwienią jest przypisana natchnieniu, które przychodzi do nas niesione przez EMOCJE. Natchnienie z kolei jest odpowiedzią na pragnienie serca, który tworzy Przestrzeń oraz na pragnienie Świadomości w stosunku do Materii – podświadomości, ciała czy też ogólnie rozumianej przestrzeni materialnej. Napędzana miłością świadomość – DUCH – zawsze bowiem dąży do wypełnienia sobą tego co nieświadome.
Ekwiwalentem pragnienia ducha jest rzadziej występujące pragnienie samej zasady żeńskiej – BOGINI – w stosunku do Świadomości, oznaczane kolorem jasnozielonym. Pragnienie serca jest jego pochodną.

OBIEG SERCA – DZIEWIĘCIOCZAKROWY SYSTEM ŻYCIa, NAPĘDZANY EMOCJAMI.

Ponad czakrą korony egzystują więc kolejne dwa centra energetyczne – natchnienie i miłość do ciała / świadomości, z której natchnienie się wyłania by następnie wypełnić stworzoną w czakrze korony Przestrzeń. Stamtąd ubrane w obraz natchnienie – pomysł będący odpowiedzią na zadane pytanie – wędruje w kierunku czakr trzeciego oka i gardła. Obraz musi bowiem zostać najpierw zweryfikowany w podświadomym rejestrze doświadczeń, aby mógł zostać wyrażony w postaci wniosków. Tym samym zostaje wypełnione wewnętrzne pragnienie tworzenia – powstaje teza, odpowiedź zaspokajająca ciekawość oraz plan do urzeczywistnienia w świecie fizycznym. Czakra serca daje impuls w kierunku ego, które następnie decyduje o sposobie i czasie wykonania planu. Człowiek zabiera się do pracy. Tworzy i buduje, a efekty napędzają go do dalszej aktywności, uruchamiając czakrę korzenia. Pęd do działania z kolei motywuje z powrotem czakrę sakralną. Powstałymi tam doświadczeniami zaczyna zarządzać ego, skupiając na nich uwagę, która pozwala zaspokoić fizyczne pragnienie serca – tworzenie. Energia, która początkowo schodziła w dół, teraz wznosi się do góry. Z doświadczeń formułuje się wnioski, które następnie zapisywane są w podświadomości indywidualnej oraz z czasem zbiorowej. Wnioski pobudzają apetyt. Tworzą się pytania – kolejny raz powstaje Przestrzeń i emocje, które wybiegają na spotkanie natchnienia. Dziewięcioczakrowy (*) OBIEG SERCA kończy swą wędrówkę u góry, by jednocześnie rozpocząć od nowa bieg w dół.

Kolorystka dziewięciu czakr odzwierciedla wewnętrzną TĘCZĘ. Jest to droga zderzenia się światła – świadomości – z wodą – emocjami, które są wyzwalaczem i nośnikiem natchnienia. By odciąć się od pragnienia, trzeba zignorować ciekawość, a tą poskramia odwrócenie się sfery uczuciowej. Pozwala  to na rozwiązywanie problemów bez dylematów moralnych. Spłaszcza doznania i dzieli świat na czarny i biały.
Im większa gęstość „wody”, a więc im mniej przestrzeni, tym trudniej jest się promieniowi świadomości przedrzeć. Tym „krótsze” są załamania światła i mnie widoczne kolory. Zrezygnowanie ze sfery emocjonalnej spowodowało zatem zawężenie energetycznej tęczy do 7 czakr. W snach i wizjach postacie kobiece zaczęły przykrywać głowy, których czubki symbolizują KORONĘ.

„KOBIETA WINNA MIEĆ NA GŁOWIE ZNAK PODDANIA, ZE WZGLĘDU NA ANIOŁÓW”

Odniesienie do aniołów w biblijnym cytacie z Listu do Koryntian jest dosłowne. Próbowano wytłumaczyć je na wiele sposób i choć kojarzono je niejako z biblijnymi gigantami, otępiony lękami i zabobonami umysł zbiorowy umiejętnie omijał prawdę przez wieki.
Zakrywanie głów niewieścich nie miało nic wspólnego z mężczyznami, którzy na widok kobiecych włosów tracili resztki rozsądku, do czego przekonywało jedno z wyjaśnień, do których dotarłam. Sądzę, że w obszarach fanatycznych restrykcji seksualnych podobne zdarzenia mogły mieć miejsce. W końcu istnieją nawet opisy średniowiecznych galantów rozpływających się na widok kobiecych kostek. Jednak liczba owych doświadczeń nie była raczej na tyle dominująca, by wpłynąć na kobiecą modę.
W przypadku aniołów – symbolu natchnienia – chodziło o przysłonienie im widoku Przestrzeni, która jest cechą energii żeńskiej. Włosy natomiast symbolizują nabytą świadomość i przekonania. Im dłuższe, tym większą świadomością odznacza się dany aspekt w naszej Jaźni. Im większa natomiast świadomość pragnienia – w przypadku jasnych włosów – tym większa celowość postępowania. Innymi słowy, wiedza o własnych  potrzebach pozwala za nimi podążyć. Skłania ku zadawaniu pytań i otwiera pasaż emocjonalny przewodzący natchnienie. Bo pragnienie to przede wszystkim emocje.

Zakrywając głowy w snach, energia żeńska okazała swoje poddanie. Zrezygnowała z postawy wymuszającej ciągły pęd do działania. Przy braku odpowiedniej interpretacji symboli, sny zaczęły przenikać do świata fizycznego. Kobietom – przedstawicielkom energii żeńskiej – zabrano prawo do nauki, by odciąć je od wiedzy o sobie. Zasłonięto im włosy. Wszystko to by uniknąć zła, którego stały się uosobieniem – CIEKAWOŚCI. Zapewne owo postępowanie cieszyłoby się dużo większym powodzeniem, gdyby energia żeńska płynęła tylko w kobietach. Pragnienie, choć stłumione, w sposób najczęściej ograbiony z euforycznych emocji znajdowało ujście w mężczyznach. Wciąż karmiło się choćby powierzchownym zrozumieniem, co pięknie przedstawia kabalistyczne Drzewo Życia (**).
Można więc napisać, że przeciwnikom natchnienia nie udało się go zatrzymać, a wraz z nim nie udało się powstrzymać postępu. Kopernik w końcu wstrzymał słońce i ruszył ziemię, a energia żeńska zaczęła powracać z wygnania.

(*) Pełny obieg energetyczny zawiera się w 12 czakrach, które zostaną opisane w dalszych częściach Mandali.
(**) Opis kabalistycznego Drzewa Życie wraz z wyjaśnień zostanie zamieszczony w kolejnych częściach Mandali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *